Męski odpowiednik tego imienia -Antoni - był zaś najczęściej nadawanym imieniem w tamtym roku. Imię Tosia jest skrótem od imienia Antonina. Oznacza ono tyle co "wybitna", "wspaniała", "doskonała". Imię wywodzi się ze Starożytnego Rzymu, gdzie istniała dynastia Antoniuszów. Antonina to imię oznaczające przedstawicielkę tego rodu.
Sama nigdy nie robi pierwszego kroku, choć nie wiadomo, z czego to wynika. Na początku jej znajomym może to nie przeszkadzać, ale prędzej czy później z pewnością dojdą do wniosku, że nie jest to normalna sytuacja i Natalia zachowuje się, jakby robiła im przysługę, że zechce się z nimi spotkać, więc w końcu mogą przestać
Michał to nie imię, Michał to szympans. Koleś Michał swoje imię wziął ambitnie, bo z Biblii, od anioła nawet. Niezła odpowiedzialność. Trza mieć moc panie, siłę, ale być też spokojnym ziomkiem, nie rozrabiać. Ale to tylko tak się wydaje, bo Michał to…. Podziel się.
Wygląd. Nie mylić z Panią Zadecką. Agnieszka Zadek ( ang. Agnes Crumplebottom) – Simka występująca w wielu częściach serii The Sims. Znana również pod nazwą Panna Stanisława w pierwszej części gry. Możliwe, że zamieszkiwała ona Miłowo, lecz prawdopodobnie urodziła się w Sunset Valley. Jest ona córką Szymona i Pelagii
Rozeszłyśmy się, bo ja bym tych jej pięknych piosenek nie umiała zaśpiewać, dlatego że mam w gardle krzywą nutkę. A też z kolei grałam we wszystkim, co dla mnie napisała. Pierwszy jej musical "Niech no tylko zakwitną jabłonie", Krysia Traktorzystka, nawet moje imię miała. "Łotrzyce", Waleria moje drugie imię.
Dodajmy do tego nasze przysłowie: "Święta Agnieszka wypuszcza ptaki z mieszka" - tu imię Agnieszka również jest związane z wiosną, początkiem i odrodzeniem przyrody. Święta Agnieszka przedstawiana jest na obrazach z barankiem na rękach, a w dniu jej święta, 21 stycznia, święci się w Rzymie dwa białe baranki, z wełny których
. Szczere, intymne i bez cenzury – o dziennikach poetki wiedzieli tylko najbliżsi Zaczynam mój pamiętnik Dnia 27 XII 1945 r. W 1939 r. wróciłam z Zakopanego do Warszawy. Wtedy zaczęła się okupacja niemiecka. Miałam wtedy trzy lata, a teraz mam dziewięć. Na początku mieszkałam z rodzicami na Saskiej Kępie, na ulicy Jakubowskiej 16. Miałam tam swój pokój, który był mały, ale śliczny. (…) Pewnego razu byliśmy (to znaczy Mama, Tata i ja) w naszej kawiarni i jedliśmy obiad. Potem tata poszedł do pracy, a ja i mama poszłyśmy do naszych znajomych. O piątej godzinie wieczorem wybuchło powstanie przeciw niemcom*. (…) Pod koniec powstania niemcy wysiedlali Polaków do różnych obozów. Nas wywieźli do obozu d[o] S[ank]t Pölten. W obozie było źle. Mamusia, Tatuś i inni Polacy pracowali w fabryce. Potem Tatusia niemcy wywieźli na okopy, a ja zachorowałam na szkarlatynę. Potem znowu byliśmy razem (to jest mama, tata i ja), ale nie wiedzieliśmy nic o Babciach, Cioci i Dziadku, których bardzo kocham. (…) Gdy wróciłam z obozu, znaleźliśmy się dosłownie wszyscy, tzn. cała rodzina i Iza. Izy ojciec wrócił z obozu trochę później niż my. Dalej przyjaźnię się bardzo z Izą. Gdy wróciliśmy z obozu, okazało się, że nasze mieszkanie jest zburzone. Cztery miesiące mieszkaliśmy w maleńkim pokoiczku u Dziadunia. (…) Teraz będę pisać nieco obrazowiej, bo właśnie dzisiaj zaczęłam pisać mój pamiętnik i musiałam streścić szereg lat, a teraz będę pisała codziennie wieczorem przeżycia z całego dnia. Mam na imię Agnieszka, a na nazwisko Osiecka. 31 III 1950, piątek W środę było tak: Na piątej lekcji odbyło się otwarte zebranie ZMP dla wszystkich uczennic (prócz ósmych klas). Eliza, Baśka P[awlak] i ja siedziałyśmy w kącie na ziemi, a Ewa na ławce i czytała książkę, więc się nie wygłupiała, tylko kazała się zasłaniać i nie kłaść się jej na nogach. Za to nasza trójka wygłupiała się przeraźliwie. Nawet dziewczynki z jedenastych klas z nas się śmiały. Ja się ciągle kładłam na ziemi, wstawałam i kręciłam. Gadałyśmy cały czas straszne głupstwa i to prawie głośno. Dyrektorka upominała się o ciszę, ale na próżno. (…) Przez ten czas minął referat (naturalnie, Kronman {z XIh}) i dyskusja nudna jak flaki z olejem, i ze dwa przemówienia, tylko nie wiem, czyje, i ten ktoś, kto prowadził zebranie, zaproponował przegłosowanie rezolucji (o „trzydniówkach”, pracy itp.). Dużo dziewczynek wstrzymało się (nikt nie był przeciw), ale tylko Baśka i ja podniosłyśmy ręce, a moją tylko zauważono i kazano mi powiedzieć, dlaczego. Zgłupiałam zupełnie. W dodatku byłam spięta z Elizą i szamotałam się z 15 sekund (15 wieków), zanim wstałam. Wyobrażam sobie mój wygląd wtedy – wstaje z ziemi czupiradło, na głowie siano (w głowie też), usta rozdziawione (bo nie – otwarte) i nie wie, co gadać. W końcu palnęłam głupstwo: „Jak ja mam się tłumaczyć, to już wolę głosować za rezolucją”. Po zebraniu – sodoma, gomora, grom z jasnego nieba… Najpierw Pani Pyczot (od gimnastyki) kazała mnie i Elizie zostać i palnęła ognistą mówkę z wściekłością u niej niespotykaną na temat naszego zachowania, które (o zgrozo!!!) widziała, i powiedziała, że „wyciągnie należyte konsekwencje, daleko idące konsekwencje”. Jeszcze nie zdążyłam ochłonąć, kiedy Elka Czerw powiedziała mi, że mnie z powodu tego głosowania „zawieszą” w ZMP. Najgorzej denerwowało mnie to, że dziewczynki myślały, że ja miałam grandę za głosowanie (od Pyczotowej), a nie 2 osobne awantury. Poszłyśmy z Elizą i Baśką (ona poszła się dobrowolnie przyznać) do naszego anioła opiekuńczego – Pani Piotrowskiej. Bardzo ją to zasmuciło. Najgorzej [!], naturalnie, ja, bo one nie są zorganizowane, a po drugie – głosowały. Straszne było to, że ja właściwie nie wiedziałam, d l a c z e g o n i e głosowałam. Dlaczego? Wymyślałam stosy argumentów – były po prostu śmieszne. Dyskutowałyśmy dość długo i swobodnie (gabinet fizyczny był i dosłownie, i w przenośni zamknięty). Wyszłam „pocieszona” i nawet nie starałam się czegoś załatwić, bo cała moja nadzieja była w tym, że będę o 3-ej grała w siatkę. Przyszłam do domu i… załamałam się psychicznie: słupki były złamane. To już trzeci raz! Boże! Jakaż ogromna jest złośliwość ludzka! Załamałam się tak, jak już dawno pod wpływem jakichś wewnętrznych, mądrzejszych lub głupszych depresji się nie załamywałam. W czwartek czułam się strasznie – byłam po prostu chora. Było mi albo zimno, albo gorąco. W szkole nie byłam, bo była komunia święta. Byłam ze szkołą i dziewczynki patrzyły na mnie jak na „zbłąkaną owieczkę w kościele” (na rekolekcje nie chodziłam). Dlaczego? Dużo argumentów, a żaden prawdziwy. Na kazaniu nie zostałam i tak. Zrobiłam to tylko dlatego, że czułam się tak strasznie, że ledwo się mogłam do domu dowlec. (…) Dzisiaj rano czułam się dobrze, ale dziewczynki powiedziały w szkole, że wyglądam jak trup – nieboszczyk. Nawet Pani Różańska to zauważyła. Wczoraj miałam gorączkę, ale to głupstwo. Dzisiaj Pani Piotrowska powiedziała mi, że z ZMP mnie wyrzucą, a ze szkoły „na razie” nie. A potem od razu zaczęła mi mówić o korepetycjach z Leną Golańską. Ona jest kochana! Wszystkie zetempówki z naszej klasy były dziś wezwane do Pani Dyrektorki. Powiedziała, że my byłyśmy z o b o w i ą z a n e do głosowania (!!!!!). Podobno było to mówione 2 razy (żadna z nas nie słyszała i Dyrektorka powiedziała, że widocznie tak nie uważałyśmy, że nie słyszałyśmy). Powiedziała, że moja postawa to drwiny z organizacji, do której należę, i że to już n i e p i e r w s z y r a z. To jest jej zdanie, a poza tym moją sprawą w kwestii formalnej zajmuje się Zarząd. Naturalnie, wynik jest już z góry przesądzony. Nie jestem już „załamana”. Na Wiosnę nie można w ogóle być w depresji, a co dopiero w takiej z realnych powodów i w dodatku z t a k i c h powodów!! (…) Na ZMP gwiżdżę, bo jest Wiosna, Wiosna!!!! (…) 4 IV, wtorek W sobotę był prima aprilis. Nikt mi w szkole ani w domu nie robił „kawałów”, bo byłam zdenerwowana „sprawą”. Na pauzie w piątek członkinie ZMP z naszej klasy były u Pani Dyrektorki w gabinecie. Mówiła niedużo, ale bardzo groźnie (…). Zakończyła tym, że „zadecyduje zarząd”. W sobotę właśnie było zebranie. Moja sprawa trwała około półtorej godziny. Postanowiłam być dziecinna i bezradna. Nawet się popłakałam, więc byłam prawie szczera, tylko że udawałam trochę głupszą, niż jestem. Zdania Koła o mnie były bardzo podzielone. Broniły mnie jedne, a dogryzały drugie, z M[arią] Ćwiertnią z XIh na czele. W końcu „skazali” mnie na 3 miesiące próby (ale nie na zawieszenie!). Muszę się stać aktywistką i bardzo uważać na to, co mówię. Jadzia i Mara od razu mnie zaczęły pilnować. Jak wyszłam z zebrania, to Pani Komendantka pytała się [!], co ze mną zrobili. Dziewczynki mi o tym powiedziały i było mi bardzo przyjemnie, że ona się o mnie pytała, chociaż się jej daję na lekcjach-zbiórkach porządnie we znaki. (…) Po kościele byłam na spacerze na rowerze. To było istne szaleństwo! Nie pojechałam daleko, ale i tak „upiłam się wiatrem”. W niedzielę był niezwykły dzień: pogoda piękna i wichura jak w czasie burzy. Jadąc, miałam wiatr na przemian z boku, z tyłu i z przodu, i czułam się jak miotana we wszystkich kierunkach. Opony w zetknięciu z prącym powietrzem syczały. Najgorzej, a właściwie tylko najbardziej dziko, było na zakręcie przed lotniskiem – z jednej strony Wisła, a z drugiej rozległe pola. Wiatr wył i świstał, jak w czasie burzy. Wisła pieniła się biało i niegroźnie. Fale z mieniącymi się załamanymi promieniami światła uderzały o wysunięte kamienne cyple, na których niezmordowani rybacy amatorzy ledwie trzymali się na nogach. Od wody szedł przeraźliwie jasny blask odbitych promieni słonecznych w rozkołysanej wodzie. Niebo na horyzontach było białe, jak gdyby piana z Wisły i mgła łączyły się tam z błękitem. Całe niebo było jak rozcieńczone niebieskie mleko, a chmury jak łabędzie o postrzępionych piórach, pływające szybko i przybierające fantastyczne kształty. (…) 8 VII 1950, sobota Właściwie nic się nie dzieje ani duchowo, ani fizycznie, ale żyję bardzo przyjemnie w miłym oczekiwaniu wyjazdu. Jedziemy w poniedziałek, bo rodzice Elki mają jeszcze sporo niewykończonej pracy biurowej i muszą uporządkowywać wspólnie książki. Teraz, jadąc gdzieś w okolice granicy, trzeba mieć skierowanie z miejsca pracy (pod postacią tzw. wczasów) albo zezwolenie ze starostwa na wyjazd do danej (tylko jednej, skąd [!] można następnie robić liczne wycieczki) miejscowości. Jest przy tym mnóstwo formalności. Załatwialiśmy je wczoraj, rozbijając się po całej Warszawie (tatuś, Ela i ja) taksówkami – ze starostwa na Siedleckiej do Urzędu Ewidencji Ludności na Chmielnej, stamtąd do Mamy po legitymację i potem znowu na Siedlecką (Praga). Państwo Kloskowie załatwiali to dzisiaj i Ela z Mamusią przyszły rano do nas. Pani Kloska wahała się między Szklarską, Karpaczem i ewentualnie Jelenią Górą (!!), ze względu na zdrowie męża. Było to, naturalnie, jedynie usiłowanie uciszenia głosu sumienia, gdyż Pan Kloska w ogóle nie powinien tam jechać, a jak już się decyduje, to nie gra roli kilkumetrowa różnica poziomów. Tym i wieloma [innymi] raczej słusznymi argumentami Tatuś i ja przekonaliśmy Panią Kloska do Karpacza. (…) Napisałam list do Ewuni, a ona, chociaż miała napisać pierwsza i wyjechała już w poniedziałek, nie daje żadnego znaku życia. (…) Ewa to przecież nie tylko szkolna, koleżeńska „przyjaźń”. Ewa za bardzo zna wszystkie strony mojego życia – od skomplikowanej podszewki począwszy, a skończywszy na różnych zewnętrznych humorach – żebym miała ją łączyć ze szkołą. Kocham Ewunię i chciałabym z nią wszędzie pojechać i być. Chciałabym z Ewą pojechać do Austrii, pokazać jej St. Pölten i Rotenau, i zwiedzić z nią Wiedeń, a potem pojechać do Paryża i w ogóle udać się w podróż po Europie, a potem po całym świecie. (…) Nie uważam tej podróży za nieziszczalną, pomimo sytuacji politycznej świata. Grożąca (wg opinii niektórych ludzi i niektórych radiostacji) wojna jest dla mnie równoznaczna ze śmiercią i nie mogę inaczej jak [!] o śmierci mówić lub myśleć o tej katastrofie. Raczej w ogóle nie mogę myśleć o tym, bo czuję się w takich chwilach kontemplacji bliska obłędu ze Strachu przed Śmiercią i niezrozumienia; zaczynam pojmować, jak małowiedzącym [!] jest rozum ludzki, jakim pyłkiem jest człowiek wobec Wszechświata, powoli dochodzę do logicznych, pierwotnych wniosków, do których doszli już ci ludzie, którzy pierwsi ze Strachu i niezrozumienia stworzyli kult Boga lub Bogów. O ile moje „poglądy” dotychczasowe nie zmienią się (w co bardzo wątpię), to wyobrażam sobie ten piekielny lęk z chwilą [!], gdy będę umierała. Jeśli umierając, będę starym człowiekiem, to może (jednak nie wierzę w to) będę zmęczona życiem, będę pragnęła śmierci. Nie przypuszczam jednak, aby to było u mnie możliwe. Gdy myślę o okupacji, powstaniu i obozie, wydaje mi się, że teraz bałabym się dosłownie tysiąc razy więcej, po prostu sensem życia w takiej sytuacji byłby Strach, straszny dławiący Strach – przeżyć, przeżyć jeszcze jeden dzień, jedną noc, żyć!!! Już jako mała dziewczynka, jeszcze przed powstaniem (chociaż wtedy miałam jeszcze naiwną, niezachwianą wiarę), myślałam o śmierci i mówiłam sobie w myśli: ja umrę, mnie nie będzie, mnie, mnie, mnie – mnie nie będzie. Im dłużej o tym myślałam, tym bardziej nie rozumiałam, czy właśnie rozumiałam, o co chodzi, i bałam się, bałam się tak strasznie – prawie połowę tego, co teraz się boję. Całe szczęście, że nie zawsze myślę o tym i nie zawsze z takim „wczuciem” się. Teraz np. czuję się spokojnie i opisuję jedynie wrażenia doznane kiedy indziej – gdybym rzeczywiście teraz m y ś l a ł a o Śmierci, to w ogóle nie mogłabym tych bredni pisać. Teraz, niedawno zaczął mi się krystalizować pewien, na razie stały, pogląd na kościół i religię, jeśli chodzi o liturgiczną i bardziej ludzką jej stronę. O stopniowej zmianie mojego „zdania” na ten temat mogłabym napisać całą rozprawę, na razie ograniczę się do podania mego obecnego „poglądu” (?). Myślę, że Bóg istnieje jako symbol w umysłach ludzkich tego wszystkiego, co jest zastraszające i niezrozumiałe, grożące ich osobistemu bezpieczeństwu (jak właśnie Śmierć – najwyższe nieszczęście) (…). Różni ludzie, jak Jezus Chrystus, Mahomet czy Budda i ich o wiele mniej wartościowi poprzednicy, starali się wykorzystać to uczucie wiary tworzące się w duszach i sercach ludzkich (często dla dobra i uszlachetnienia ludzkości), otaczając je stosowną do warunków legendą. Cele były mniej (wróżby, oszukaństwa, „czary”) lub więcej (religia chrześcijańska, mahometańska) szlachetne. Drogi do osiągnięcia tych celów były także bardzo różne. Patrząc na historię Kościoła katolickiego, widzę liczne, bardzo liczne zasługi i mniej liczne, lecz za to nie mniej ważne, często nieuniknione wady i błędy. Wypływają one najczęściej z samej natury ludzkiej. Mam tu na myśli np. wojny krzyżowe czy inkwizycję, w czasie których jedni ludzie odbierali życie (największy skarb) drugim [!], aby tylko „przypodobać” się Bogu. Nie wszystko tu można ostro i z miejsca krytykować, gdyż poziom umysłowy tych ludzi nie pozwalał na inne umotywowanie swych gorących, mniej lub więcej szczerych uczuć. Od najdawniejszych czasów Kościół (a przedtem kapłani w starych świątyniach) brał udział w życiu politycznym i jego przedstawiciele wychowywali młodzież i całe społeczeństwo tak, jak im to było na rękę. Różne były pobudki postępowania i różne postępowanie. (…) Niepokoi mnie jedno: naturalnie, że Kościół (ten dobry, p r a w d z i w y Kościół, a nie ten, którego przedstawiciele należą do band itp.), szczególnie Kościół ewangelicki, oddaje wielką przysługę ludzkości; daje dogmat, który pozwala żyć, nie głowiąc się nad różnymi problemami itp. Czasami jednak wydaje mi się to takim oszukiwaniem samych siebie. (…) Reasumując, uważam: ludzkość dzieli się na materialistów, ateistów (tzn. niekoniecznie trzeba być komunistą, będąc ateistą lub deistą), deistów – tzw. niedowiarków, i ludzi wierzących. Śmieszny ten podział obejmuje także jednostki „wykolejone”, czyli zbrodniarzy, morderców itp. Sama jestem deistką. Myślę, że Kościół powinien nadal istnieć i działać (nie wtrącając się jednak do spraw państwa), tworząc ludzi wartościowych i szlachetnych, lecz nie dewotów i kleryków [!], zakłamanych i oszukujących. A więc już teraz wiem – jestem deistką. Już prawie od dwóch lat męczyłam się nad zagadnieniem wiary, początkowo rozdzielając religię liturgiczną od prawdziwej, szczerej wiary, potem nienawidząc kleru, czując jednak pewien konwencjonalny lęk, myśląc na ten temat. Jak już wspomniałam, różne były chwilowe tezy. Muszę teraz pamiętać, że puściłam się na szerokie wody – brak mi jednego, wielkiego hamulca wewnętrznego. Myślę i czuję o wiele więcej, niż tu napisałam. Muszę teraz dobrze pamiętać o tym, by nie nadużyć tej swobody, tak jakby to zrobił człowiek średniowieczny – półcywilizowany. „Żyje się tylko raz”, „Z życia należy wyciągnąć maksimum przyjemności” – obiecujące zwroty. Pozostało mi jednak sumienie. Będę, naturalnie, grzeszyć w pojęciu Kościoła, a nawet w z g l ę d n e j moralności, ale nie we wszystkich wypadkach. Życie jest przecież Szczęściem – nie będę więc zatruwała go w miarę możności innym. (…) * W „Dziennikach” zachowano oryginalną pisownię. Tytuł i skróty oznaczone (…) pochodzą od redakcji. Agnieszka Osiecka Dzienniki. Tom I 1945-1950, pod redakcją Karoliny Felberg, wstęp Andrzej Zieniewicz, Prószyński i S-ka, Warszawa 2013 „Chcę podróżować, patrzeć i widzieć, poznawać myśli i uczucia ludzkie i ich historie, poznawać nowych ludzi, nowe kraje, przyrodę, społeczeństwa, nauki, rodzaje szczęść, rodzaje fanatyzmów i rozgoryczeń, kochać, nienawidzić, tworzyć, cieszyć się, złościć, dążyć do celów i prawd, ż y ć!! Dwóch rzeczy nie chcę: nie chcę w życiu mścić się i odpoczywać. (…) Odpoczywać nie chcę pod żadnym pozorem – to grzech wobec życia, szkoda czasu na odpoczywanie”, zapisała pod datą 21 XI-30 XII 1950 14-letnia Agnieszka Osiecka. I niejako zaprogramowała w ten sposób swoje barwne życie. Do księgarń trafia właśnie pierwszy tom dzienników (lata 1945-1950), które pisała od dziewiątego roku życia. Już teraz dzienniki te uznane zostały za fenomen diarystyczny, tym bardziej interesujący i cenny dla czytelnika, że spadkobiercy, najbliżsi autorki oraz redaktorka tomu nie dokonali w nich żadnych skrótów, zmian ani ich nie cenzurowali. W przygotowaniu następne tomy obejmujące kolejne lata. Publikujemy fragmenty bez obszernych przypisów. Podobne wpisy
Zdrowia, szczęścia, powodzenia, życzę Tobie w dniu imienia. Wszystkiego najlepszego! *** Agnieszka, z okazji Twoich imienin życzę Ci dużo szczęścia, pomyślności, w bród pieniędzy i miłości. *** Dziś są Twoje imieniny. Z tej okazji życzę Ci tak po prostu.. zdrówka i spełnienia marzeń! *** Z okazji imienin życzę Ci dużo zdrowia, szczęścia i jeszcze raz pieniędzy! *** Agnieszka, aby w Twoim życiu zawsze świeciło słońce! Wszystkiego najlepszego z okazji imienin! *** Czytaj też: Życzenia imieninowe dla Agnieszki - Piękne i wyjątkowe życzenia na Facebooka! *** Wszystkiego najlepszego z okazji imienin! Dużo zdrówka, szczęśliwości, pieniędzy i pomyślności! *** Agnieszka! W dniu Twoich imienin, ślę Ci gorące życzenia, wiele uśmiechu i powodzenia! *** Wszystkiego najlepszego z okazji imienin! By życie Twe było kwiatami usłane, tak piękne i czyste jak letni poranek. *** W każdej chwili, zawsze, wszędzie. Niech Ci w życiu dobrze będzie! Niech Cię dobry los obdarzy. Wszystkim, o czym tylko marzysz! Wszystkiego najlepszego z okazji imienin! Dużo zdrowia, dużo pieniędzy, a najwięcej miłości! *** Agnieszka, dziś są Twoje imieniny! Życzę Ci, aby nigdy nie zabrakło Ci przyjaciół, pieniędzy i zdrowia! *** Morze najwspanialszych życzeń, uśmiechu i szczęścia, radości każdego dnia oraz wszelkiej pomyślności życzy... *** Życzę Ci wszystkiego co dobre, szczęśliwe i miłe. Co budzi uśmiech i spokój i ciszą napełnia chwile! Wszystkiego najlepszego! *** Niech w imienin Twoich dzień, przepięknie śpiewa skowronek i moc życzeń przyniesie! Wszystkiego najlepszego. *** Życzenia imieninowe na sobotę i niedzielę. Imieniny Marii, Michała, Marcelego i Makarego*** Ślę Ci najlepsze życzenia imieninowe. Wszystkiego najlepszego! *** Ślę Ci najlepsze życzenia imieninowe. Pociechy z każdego dnia, radości z małych rzeczy i wszystkiego naj, naj! *** Dzień radosny, dzień jedyny, dzisiaj są Twoje imieniny. Wszystkiego najlepszego! *** Z okazji imienin życzę Ci zdrowia, dużo pieniędzy i uśmiechu na każdy dzień! *** W dniu Twoich imienin dużo szczęścia, radości, uśmiechu, mnóstwo wiary, wytrwałości, siły, samych przyjemnych i spokojnych dni życzy.. Młoda artystka Agnieszka Ciura pokazuje podkarpacką historię i obrzędowość na autoportretach Agnieszka. Dziś są Twoje imieniny. Przypomnij sobie swój najpiękniejszy dzień w życiu. Życzę Ci, aby każdy kolejny dzień był równie, a przynajmniej w połowie udany! *** Z okazji Twoich imienin nie mam Ci kwiatów, ale garść serdecznych życzeń: zdrowia, pomyślności, pogody ducha i odwagi, aby zmieniać swoje życie na lepsze. *** Żyj tak, aby każdy kolejny dzień był niesamowity i wyjątkowy. Wypełniaj każdą chwilę tak, aby potem wspominać ją z radością. Wszystkiego najlepszego! *** W dniu Twoich imienin, życzę Ci dużo zdrówka, mało smutków, bardzo wiele radości i jeszcze, jeszcze mniej smutków! *** Imieniny Agnieszki. Śliczne, mądre i zabawne życzenia imieninowe na Facebooka, SMS, Messenger [20 kwietnia] *** Aga! Dziś są Twoje imieniny! Niech w Twoim życiu zawsze świeci słońce, a w portfelu zawsze będzie pełno gotówki lub kart płatniczych. *** Zdrówka, szczęścia i tego, czego sam sobie życzysz! *** Zdrowia, szczęścia, pomyślności, życia w dostatku i zdrowotności. Wszystkiego najlepszego z okazji imienin! *** W dniu Twoich imienin zawsze uśmiechniętej buzi, wesołej zabawy i mnóstwa słodkich całusów życzy... Najpopularniejsze imieniny w Polsce. Czy wiesz, kiedy są? Pytanie 1 z 10 Na początek coś prostego. Kiedy są imieniny Piotra i Pawła? 29 maja 29 czerwca 29 lipca
Jednym z najpopularniejszych, żeńskich imion w Polsce jest imię Agnieszka. Imiennikiem tej osoby jest między innymi słynna poetka, pisarka, dziennikarka, autorka tekstów i reżyserka, Agnieszka Osiecka. W Polsce jest zresztą dużo więcej znanych Agnieszek: Chylińska, Dygant, Maciąg, Włodarczyk, Woźniak-Starak… Jakie jest znaczenie imienia Agnieszka i co warto wiedzieć o kobietach noszących to imię? Kiedy są imieniny Agnieszki 21 stycznia 6 marca 20 kwietnia To najpopularniejsze daty, chociaż panie o tym imieniu mogą świętować również: 28 stycznia 18 lutego 17 czerwca 27 sierpnia 1 września 18 listopada 20 listopada Najczęściej Agnieszki świętują swoje imieniny 21 stycznia. Pochodzenie i znaczenie imienia Agnieszka Jakie jest pochodzenie i znaczenie imienia Agnieszka? Najprawdopodobniej imię to pochodzi z języka greckiego, gdzie „hagne”, „agne”, „hagneia” oznacza tyle co „czysta, dziewicza”. Początkowo imię to znane było w Polsce jako Jagna, Agna czy Jagnieszka. Warto w tym miejscu dodać, że „agnus” to po łacinie „baranek”, a właśnie 21 stycznia, czyli w dzień imienin Agnieszki święci się białe baranki, będące oznaką godności arcybiskupów. Najsłynniejsza święta Agnieszka nosi przydomek Rzymianka. Żyła około 300 roku naszej ery. Została wychowana przez rodziców na chrześcijankę, mimo że był to czas prześladowania chrześcijan. W wieku kilku lat złożyła też śluby czystości. Kiedy dorosła i stała się piękną, młodą i uroczą kobietą, zakochał się w niej syn rzymskiego starosty. Ponieważ nie udało się jej skłonić do małżeństwa, a w dodatku okazało się, iż jest chrześcijanką, została spalona na stosie. Zdrobnienie imienia Agnieszka Zdrobnienie imienia Agnieszka to najczęściej po prostu „Aga” lub „Agniesia”, ale możliwości jest o wiele więcej! Pojawia się też: Agna, Agnes, Agunia, Agusia, Aguś, Aguśka, Gusia, Guś czy Guśka. Oczywiście, imię to w różnych językach brzmi nieco inaczej, więc powyższa lista odnosi się do języka polskiego. We Francji na przykład Agnieszka to Agns, w Portugalii Ignez, we Włoszech Agnese, a w języku angielskim imię to może przybierać formę Agnes, Inez, Ines, Nessy, a nawet Aggie. Imiennik opisowy Agnieszka to imię, które niesie ze sobą – jak zresztą każde – pewną energię. Z tą charakterystyczną energią najlepiej będą się czuły zodiakalne Barany oraz Wodnik. Z imieniem tym będą też dobrze współgrały wibracje osób, które są spod znaku Bliźniąt, Lwa, Wagi, Strzelca oraz Ryb. Pozostałe znaki niestety nie będą zbyt dobrze czuły się z tym imieniem. Agnieszki to osoby nieco popędliwe, ruchliwe, inteligentne i ciekawe świata. Niespokojne dusze, które mają wiele do przekazania światu. Są bardzo aktywne, ale też nieco nerwowe. Z uwagi na ten fakt potrzebują sporo czasu by się uspokoić, kiedy ktoś je zdenerwuje. Mimo sprawiania wrażenia osoby bardzo otwartej i towarzyskiej, Agnieszki są raczej introwertyczkami, które źle znoszą wszelkie niepowodzenia i chciałyby uciec od problemów. Mają intuicję, ale są dosyć nierówne – niby chciałyby stabilizacji, ale jednocześnie same od niej uciekają. Są bardzo zmienne, co przysparza im kłopotów. Najchętniej co chwilę zmieniałyby przyjaciół, partnerów i pracę. W końcu jednak i Agnieszki dochodzą do stabilizacji oraz względnego spokoju, chociaż nie lubią nudy, więc na pewno ich dom nie będzie typowy. Polskie aktorki o imieniu Agnieszka Imiennik tej osoby pozwoli z pewnością nieco lepiej poznać jej charakter. Do polskich aktorek o tym imieniu zalicza się Agnieszkę Dygant, Agnieszkę Maciąg, Agnieszkę Wagner, Agnieszkę Fitkau-Perepeczko oraz Agnieszkę Włodarczyk. Do znanych Polek o tym imieniu zaliczają się też oczywiście Agnieszkę Osiecka, Agnieszkę Radwańska, Agnieszkę Woźniak-Starak, Agnieszkę Holland oraz Agnieszkę Chylińska. Imiona dzieci Agnieszki Chylińskiej to Ryszard, Estera i Krystyna. Właśnie Agnieszka Chylińska jest dobrym przykładem tego, że niespokojna dusza Agnieszek w pewnym momencie znajduje swoją bezpieczną przystań w życiu. Zobacz również: Propozycje imion dla dzieci Znaczenie imion (Imiennik) Co oznacza imię Alicja? I czy faktycznie żyje w krainie czarów? Kim jest Alicja? Czy faktycznie żyje w Krainie Czarów? Poznaj jej cechy charakteru, sprawdź jaką jest przyjaciółką, ile dla niej znaczy miłość, co ceni i czego szuka w innych ludziach!... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Imię Pelagia – pochodzenie i znaczenie imienia Pelagia Jakie imię wybrać dla córki? Z jakim będzie się jej dobrze żyło? Jeśli mamy ochotę na coś nieco oryginalniejszego, ale bynajmniej nic ekscentrycznego, warto rozważyć imię Pelagia. Imieniny Pelagii 9... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Imię Maria [znaczenie, pochodzenie, cechy charakteru i zdrobnienia] Jaką kobietą jest Maria? Które z cech charakteru dają jej przewagę w zawodach związanych z opieką nad innymi ludźmi? Czy jest otwarta na świat, czy woli zacisze własnego domu? Jak... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Znaczenie imienia Amelia: czy ma coś wspólnego z filmową imienniczką? Pamiętasz filmową Amelię? Sprawdź, ile z kinowej postaci ma w sobie każda Amelia. Jakie cechy jej charakteru sprawiają, że to obecnie całkiem popularne imię w naszym kraju i poznaj jej... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Imię Beatrycze – pochodzenie i znaczenie imienia Beatrycze Moment, w którym wybieramy imię dla naszej pociechy jest bardzo ważny. Rodzice często zastanawiają się nad mniej lub bardziej popularnymi imionami. Podpowiadamy dlaczego warto wybrać imię Beatrycze. Imieniny Beatrycze 18... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Imię Sophie – pochodzenie i znaczenie imienia Sophie Gdy szukamy imienia dla mającego wkrótce narodzić się dziecka, najczęściej kierujemy się dwoma czynnikami. Z jednej strony mamy często ochotę postawić na imię sprawdzone, popularne, zakorzenione w kulturze. Z drugiej... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Imię Filip (znaczenie, pochodzenie, cechy charakteru i zdrobnienia) Poznaj Filipa i jego cechy charakteru! Dowiedz się co myślą o nim znajomi, jakim jest partnerem, czy to domator, czy imprezowicz. Odkryj jego prawdziwą naturę! Znaczenie imienia Filip Filip to... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Imię Aleksander (znaczenie, pochodzenie, cechy charakteru i zdrobnienia) Jakim mężczyzną jest Aleksander? Jakie cechy jego charakteru powodują, że mówi się o nim „obrońca ludzi”? Jakim jest przyjacielem, partnerem, kim w pracy, a kim w towarzystwie? Sprawdź i odkryj... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Imię Hanna [pochodzenie, znaczenie i cechy charakteru] Hanna to imię żeńskie, które pochodzi od imienia Anna i ma swoje korzenie w języku hebrajskim. Z hebrajskiego tłumaczy się je jako „pełna wdzięku, pasji”. Kiedy należy składać Hannie życzenia... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Adam: zdyscyplinowany, konkretny i niezależny. Jakie jeszcze ma cechy charakteru? Poznaj cechy pierwszego człowieka na Ziemi! Dowiedz się, jakie cechy jego charakteru sprawiają, że jest uznawany za zdyscyplinowanego, konkretnego i niezależnego mężczyznę. Sprawdź, na ile można na nim polegać i... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Imię Jakub [znaczenie, pochodzenie, cechy charakteru i zdrobnienia] Jakie jest znaczenie i pochodzenie imienia Jakub? Sprawdź, które z jego cech charakteru zjednują mu przyjaciół i dlaczego tak łatwo zyskuje kobiecych wrogów? Przy okazji dowiesz się, dlaczego warto pamiętać... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Tosia – od jakiego imienia to zdrobnienie? Wybór imienia jest bardzo ważny, ponieważ towarzyszy nam ono (lub towarzyszą, jeśli jest ich więcej) do końca życia. Oczywiście, istnieje możliwość zmiany zarówno imienia, jak i nazwiska, jednak w przypadku... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Zuzanna [znaczenie imienia i cechy charakteru typowe dla Zuzi] Zuzanna to jedno z imion żeńskich, które znajduje się wysoko na liście najpopularniejszych imion nadawanych dziewczynkom w Polsce. Jakie jest pochodzenie imienia Zuzanna i z jakimi cechami charakteru się wiąże?... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Imię Tymon – pochodzenie i znaczenie imienia Tymon Decyzja o imieniu dla mającego się nam narodzić dziecka to sprawa niezwykle poważna – bardzo bliski nam człowiek będzie ponosił konsekwencje naszego wyboru przez całe swoje życie. Dlatego warto poświęcić... Czytaj dalej → Znaczenie imion (Imiennik) Jakie cechy charakteru ma Laura? Poznaj najważniejsze cechy charakteru Laury i sprawdź co sprawia, że jest tak niezwykłą kobietą. Towarzyska, optymistycznie nastawiona do świata i inteligentna – jaka jeszcze jest Laura? Znaczenie imienia Laura To... Czytaj dalej → Edukacja i psychologia, Newsy Zmieni się egzamin ósmoklasisty! Czy religia pojawi się jako dodatkowy przedmiot do wyboru? Zgodnie z zapowiedziami rządzących oraz przedstawicieli CKE egzaminy ósmoklasisty już wkrótce będą wyglądać inaczej. Projektowane zmiany zakładają wprowadzenie dodatkowego, czwartego przedmiotu. Nowa formuła miała pierwotnie wejść w życie już w... Czytaj dalej → Dolegliwości w ciąży Ból łydek w ciąży – przyczyny i skuteczne sposoby na łagodzenie bólu Ból nóg, kręgosłupa czy pleców w ciąży, to bardzo częste dolegliwości, na które uskarżają się ciężarne. Zmiany w fizjologii, rosnący brzuch, obciążający kręgosłup oraz mięśnie, do tego zmiany w obrębie... Czytaj dalej → Newsy 3-latka opowiedziała, że ojciec dotykał ją w miejsca intymne. Prokuratura umorzyła sprawę. “Dziecko nie jest wiarygodne” Trzylatka skarży się, że tata dotykał ją w miejsca intymne i sprawiał jej ból. Eksperci, którzy rozmawiali z dziewczynką nie mają wątpliwości, że doszło do molestowania. Biegli sądowi stwierdzili jednak... Czytaj dalej →
Agnieszka jest ruchliwa i nie może zbyt długo usiedzieć w miejscu. Sprawia wrażenie pewnej siebie, jednak często jest to tylko wrażenie. Zawsze angażuje się w to, co robi, a każde niepowodzenie silnie przeżywa. Jest do tego bardzo pobudliwa i trzeba nie lada wysiłku, by ją uspokoić, kiedy się zdenerwuje. Otacza się zwykle sporym gronem przyjaciół, ale często ich zmienia. Mimo to nie nawiązuje łatwo kontaktów, ponieważ ciężko się z nią porozumieć. Prowadzi życie pełne wrażeń i ciągłych huśtawek nastrojów. Stałe układy szybko ją nudzą, chociaż pragnie równowagi w życiu. Od partnera oczekuje przede wszystkim wiele wyrozumiałości i cierpliwości. W zamian będzie wiernie kochać i zadba o wspólne gniazdko. Pochodzenie imienia Agnieszka Imię Agnieszka pochodzi od greckiego słowa hagneia i oznacza: czystość, bez skazy, świętość. Rodzina i miłość Stałe układy szybko nudzą Agnieszkę, mimo iż pragnie ona równowagi w życiu. Od bliskich potrzebuje przede wszystkim wyrozumiałości i cierpliwości. Często zmienia partnerów w poszukiwaniu tego jedynego, potrafiącego wytrzymać jej zmienne nastroje. Agnieszka prowadzi przy tym burzliwe życie i nie można się z nią nudzić. Jest osobą pełną wdzięku i uwodzicielską. Jeśli trafi na swoją drugą połówkę – gwarantuje mu niebo na ziemi. Z odpowiednim partnerem stworzy niekonwencjonalny, pełen ciepła dom i będzie wzorową matką. Imieniny Agnieszki Agnieszka imieniny obchodzi 1, 21, 28 stycznia, 28 lutego, 2, 6, 26 marca, 20 kwietnia, 13 maja, 17 czerwca, 27 lipca, 27 sierpnia, 4 września, 11 popularną datą obchodzenia imienin Agnieszki jest 21 stycznia. Życie towarzyskie Agnieszka nie nawiązuje łatwo kontaktów. Niestabilność emocjonalna sprawia, że znajomi nie potrafią się z nią porozumieć. Trzeba poświęcać jej pełną uwagę, a nie każdemu to odpowiada. Jednak Agnieszka zawsze ma wokół siebie wielu przyjaciół – ciągle innych. Prowadzi bardzo intensywne życie pełne przeżyć i huśtawek nastrojów. Nigdy ostatecznie nie porzuca nikogo, po postu lawiruje między grupami swoich znajomych. Praca i kariera zawodowa Agnieszka jest osobą niespokojną i ruchliwą. Podejmie tylko taką pracę, w której dużo się dzieje i ma zapewniony kontakt z ludźmi. Nigdy nie pracuje długo w oparciu o jedną metodę. Zawsze bardzo angażuje się w to, co robi, a każde niepowodzenie głęboko przeżywa. Niestety tylko sprawia wrażenie osoby pewnej siebie i przebojowej – ukrywa prawdziwe uczucia, a gdy się zdenerwuje, trzeba nie lada wysiłku by ją uspokoić. Posiada za to zadziwiająca intuicję i syntetyczny umysł, pozwalające jej ogarnąć wszystko, co się wokół dzieje. Oczywiście do momentu porażki. Brak jej dyscypliny, dlatego napotkana przeszkoda szybko ją zniechęca, a rutynowa praca – nuży. Mimo to jest odpowiedzialna i potrafi być samodzielna. Predyspozycje zawodowe Idealna praca dla Agnieszki to dziennikarstwo, praca w reklamie lub marketingu, obsługa turystyczna. Patroni Agnieszki Św. Agnieszka Rzymska – męczennica rzymska spalona prawdopodobnie na stosie w dniu 21 stycznia 304 roku w wieku zaledwie 12 lat. Patronka dzieci i symbol niewinności. Św. Agnieszka z Asyżu (1198-1253) – młodsza siostra św. Klary, z którą razem założyła przy kościółku św. Damiana zakon „Ubogie Panie” (nazwane później klaryskami). Św. Agnieszka z Pragi (205-1282) – założyła klasztor klarysek czyniąc z niego ośrodek odnowy religijnej oddziałujący na całą Europę. Św. Agnieszka z Montepulciano – włoska dominikanka słynąca z daru proroctw. Odmiany i zdrobnienia imienia Agnieszka Aga, Agna, Agnes, Agunia, Aguńcia, Aguńka, Agusia, Agusiaczek, Agusiak, Aguś, Aguśka, Agutek Formy obcojęzyczne Agnes (ogólnie przyjęta forma), Ines (hiszp., czes.), Agnessa (ros.), Agnese (wł.), Agni, Aneza (gr.) Nazwiska pochodzące od imienia Agnieszka Agnieszczyn, Agniszowicz, Agnusiak Znani imiennicy Agnieszka Chylińska – wokalistka Agnieszka Duczmal – dyrygentka Agnieszka Dygant – aktorka Agnieszka Fatyga – aktorka Agnieszka Holland – reżyserka filmowa Agnieszka Kotulanka – aktorka Agnieszka Maciąg – modelka, aktorka, piosenkarka, pisarka Agnieszka Osiecka – poetka Agnieszka Radwańska – tenisistka Agnieszka Włodarczyk – aktorka i piosenkarka Przysłowia i powiedzonka Dobra Agnieszka, kto z nią nie mieszka. Skromna jak święta Agnieszka, a diabeł w niej mieszka. Na świętą Agnieszkę wychodzi woda na ścieżkę. Agnieszka łaskawa puszcza skowronka z rękawa. Do stron gdzie mieszka panna Agnieszka, dość uczęszczana prowadzi ścieżka! Szczęśliwy jest, gdy przy nim mieszka zawsze pomocna Agnieszka.
Maja3333333333 zapytał(a) o 20:06 Czy Aga i Agnieszka to to samo imię? 1 ocena | na tak 100% 1 0 Odpowiedz Odpowiedzi Wiśnia...! odpowiedział(a) o 20:06 tak. 1 1 Aga ;xD odpowiedział(a) o 20:06 Aga to też Agata 1 1 blocked odpowiedział(a) o 20:07 Nie ma takiego imienia jak Aga. Aga to zdrobnienie od imienia Agnieszka jak i Agata. 0 1 Nisiaaa =) odpowiedział(a) o 20:07 Tak, Aga to skrót od imienia Agnieszka, ale również też od Agata 0 1 TUSIAAA123 odpowiedział(a) o 17:12 Tak ale aga to chyba tez agata 0 1 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
agnieszka to nie imie